Nowe trudności w tłumaczeniu seriali

Sukces seriali rozszerzył możliwości usług tworzenia napisów, ale również podkreślił nowe trudności w utrzymaniu jakości produktów.

Apel platformy Netflix skierowany do tłumaczy-amatorów w sprawie swoich treści lub korzystania z systemu Movistar+, umożliwiający tworzenie napisów do jednego z jego seriali bez pobierania za to wynagrodzenia, otworzyło puszkę Pandory w środowisku tłumaczy. Przedstawiono konflikty między pracą wykwalifikowaną, a amatorską na atrakcyjnym rynku tłumaczeń audiowizualnych, ale również podkreślono bieżące trudności, jakim tłumacze muszą stawić czoło wraz z nowymi technologiami. Czy możliwe jest wykonanie szybkiego tłumaczenia i jednocześnie zachowanie jakości?

Różnorodność seriali emitowanych w telewizji, komputerach i komórkach, zapoczątkowała nową metodę przynoszącą zyski konsumpcjonizmowi globalnemu, indywidualnemu i natychmiastowemu. Jako że możliwości zatrudnienia w procesie tworzenia napisów się rozszerzają, wyższe koszty i niezwykła szybkość w oglądaniu programów zmuszają korporacje z tej branży liczyć na mały zespół tłumaczy i powierzać tę usługę wyspecjalizowanym agencjom, które ze swojej strony chcą być konkurencyjne oferując niskie ceny i krótki czas realizacji dostawy.

Opłacalność i szybkość zyskują na większej wartości niż wysiłek włożony w tworzenie napisów, z krótszym planowaniem i nieustannie pracującymi pracownikami. W celu spełnienia ścisłych terminów, zaniedbywane są ważne procesy, takie jak dostosowanie gier słów lub kulturowych odniesień charakterystycznych dla danego języka, synchronizacja obrazu ze słowami lub korekty tekstowe i techniczne. W zamian, tłumacze otrzymują wynagrodzenie znacznie niższe w porównaniu z tym, jakie otrzymują pośrednicy wystawiający ofertę pracy.

Sytuacja z udziałem firmy Movistar+ w Hiszpanii w styczniu 2017 roku zyskała sławę, jako platforma, która próbuje zaoferować wysokiej jakości programy i jednocześnie otrzymywać wysokie opłaty. Na zakończenie odcinka serialu Shameless, pojawiło się nazwisko twórcy napisów i adres strony internetowej grupy miłośników tworzenia napisów, która wykonuje je za darmo, by następnie szybko zamieścić odcinek serialu w internecie. Movistar+ przyznał, że to zadanie wykonała agencja tłumaczeń, od której podjęli usługi, i która aby spełnić narzucony ostateczny termin zleciła to zadanie innej osobie wykonującej napisy przez internet. Jednakże, przyznają, że nie przeprowadzili wcześniejszej kontroli jakości w celu weryfikacji tego zadania.

Ta bezinteresowna praca użytkowników internetu prowadzi do kolejnej debaty. Profesjonaliści powinni trzymać się pewnych standardów jakości dotyczących ortografii, gramatyki, typografii i ilości znaków. Poza tym, przestrzegać praw autorskich i zachować poufność wobec firmy zatrudniającej. W przypadku osób zajmujących się tym hobbistycznie, te punkty mogą minąć się z celem, gdyż dzielą się swoją pracą z widzami najwcześniej jak to tylko możliwe i zgadzają się na rozpowszechnienie serialu w formie nielegalnej.

Aby dodatkowo zwiększyć polemikę, platforma Netflix wspólnymi siłami z HBO wypuściły program o nazwie Hermes, aby ujawnić autorów napisów i zapłacić im za minuty tłumaczeń jakie wykonują. Ten system zmienił wymagany poziom znajomości języka, na który składa się jeden egzamin z rozumienia tekstu, gramatyki i kontekstualizacji tłumaczeń.

Tak więc, warunki wykonywania pracy tłumacza są obecnie trudniejsze i prawdopodobieństwo napotkania problemów podczas tworzenia napisów są większe, bez względu na to skąd miałyby pochodzić. Poszkodowanymi są zawsze te same osoby, widzowie.

Przetłumaczone na język polski przez: Patrycja Pastor

Odkryj nasze usługi tłumaczeniowe.